Kobaltowe filiżanki z PRL plus wazonik
Basię poznałam sto lat temu jeszcze za czasów Danfossa, a ona poznała moją pasję do staroci długo po Danfossie i zdecydowała się przekazać spuściznę po swoich rodzicach Bogaczówce, aby tu relikty przeszłości, głównie PRL, znalazły dom na kolejne lata, aż do wieczności. A ja już teraz tłumaczę Walerce jako najstarszej, że te szkiełka i duperelki, które mama zbiera to nie chińskie dziadostwo z marketu tylko prawdziwe skarby.
Przy okazji pokażę Wam skarby od Anety, zgromadzone kiedyś przez jej Tatę. Cukiernica/ bomboniera być może z Ząbkowic oraz cudowne mleczniki.
|